niedziela, 29 stycznia 2012

weekendowo!

weekend weekend i po weekendzie! duuzo sie dzialo! Zreszta ostatnio ogolnie duzo sie dzieje ;-) wiec jak mowilam, w niedziele dodam posta wiec to oto robie, popijajac swiezo wycisniety sok z pomaranczy, ktory pomijam fakt, wyciskalam 20 minut, zeby zebrac caly kubek :D ale mam, pije i jest pyszny! yay! ;))

na poczatku, tak zeby niektorych rozgrzac, takie zestawienie pogody weekendowej:

tak by to mniej wiecej wygladalo! ;-)
PIĄTEK:
Przed południem poszłyśmy z Ewa na rolki. Przetestowalam i moge powiedziec, ze dokonalam dobrego zakupu ;-) Pojezdziłysmy 2h, oczywiscie z Blake'iem! Madra ja nie zjadlam sniadania i po 1h jazdy zrobilo mi sie tak slabo, ze konieczna byla przerwa i odpcozynek gdzies na trawie... Po powrocie zjadlysmy lunch. Uwaga! karolina jadla salatke z pomidorami, sałatą i kurczakiem! Noo, wiem wiem, dziwne. Ale polubilam takie jedzenie! ;)) Popołudnie i wieczor spedziłam z mym slodkim podopiecznym, bawilismy sie swietnie, jak zawsze zreszta!

Wzbudzalam dziwne zainteresowanie wsrod mijanych ludzi ;-)
Przerwa na wode u Ewy w pracy ;-)

SOBOTA:
Pospałam do 9,  tak zeby nie wstawac z budzikiem. W sumie zawsze tak robie w dni wolne. Spie, az sie obudze, wiec zazwyczaj jest to 8- 9. Znow zebralysmy sie z Ewa na rolki ;-) tym razem zjadlam sniadanie i wypilam kawe, wiec energii mialam wystarczajaco, ze tym razem nie mdlalam na trawie! ;) 1.5h i powrot do domu! Szybko wskoczylam w stroj i sruu na basen. I tak sobie lezalam 3h, czytalam ksiazke, sluchalam muzyki, troche plywalam... ;-)
o 18 umowilam sie z Andre a o 19 z reszta osob. Wogole to bawie sie w organizatora spotkan ostatnio. Nawet grupe na fejsie zalozylam, zeby bylo nam latwiej sie umawiac. Bo zawsze to jest wysylanie smsow do wielu osob, ten nie moze tamten tez nie... Ale teraz jakos jest to bardziej poukladane i moj pierwszy weekend jako 'koordynator spotkan' uwazam za bardzo udany! ;D
Tak wiec wieczor spedzilismy w d'vine- palac shishe, pijac drinki, i gadajac, ale to chyba nie dziwi, bo raczej milczacy wieczor bylby nudny, przynajmniej dla mnie ;)
Teraz krotka historia: Idziemy z Andre przez Lincoln i przy kazdej restauracji sa promotorzy, rozdaja ulotki itp, wiadomo. I jeden mnie ciagnie za reke i sciska mnie, wita sie ze mna. Pytam o co mu chodzi;D a on ze on mnie zna, ze on mnie czesto widzi z wozkiem na miescie i cieszy sie ze mnie spotkal tak juz bez dziecka hahaha ;D idziemy dalej, i juz w naszym miejscu docelowym (d'vine) pytamy o stolik i jeden kelner mowi do mnie, ze mnie zna. Z taka pewnoscia i usmiechem od ucha do ucha ;) wiec pytam skad, bo ja Go jakos nie moglam skojarzyc. Wiec on mi nagle rzuca zdaniem "a wiec we wtorek ok godz. 10 bylas z inna dziewczyna i dzieckiem w Miami w S&S i jadlas sniadanie, a ja siedzialem na przeciwko Ciebie przy barze i caly czas na Ciebie patrzylem" no zatkalo mnie! Jest sobota, a on mi mowi, ze mnie we wtorek widzial! noo ale zgadza sie, wtedy go skojarzylam, bo on zerkal na mnie a ja na niego. Megaaa milo! Moze to ten dziwny kolor ktory mam na glowie taki charakterystyczny? Bo po Lincoln chodza tysiace ludzi, a on mnie pamieta....  haha Ale potem mialysmy fajna obsluge caly wieczor ;-))

Shishe zamowilismy o smaku borowki, i do tego oczywiscie musialam napic sie mojito, tym razem padlo na ananasowe i truskawkowe. (2 w cenie 1 do godziny 20) W tym dniu zwyciezca zostalo to ananasowe, zdecydowanie! ;)

Czekajac na reszte ludzi ;)

Andre ;)
;-))
Bylam jedyna przedstawicielka Europy tego wieczoru ;-)
Cala ekipa wieczoru. Rani(Indonezja), Ben (Meksyk), Juli (Argentyna), Debora (Brazylia), Andre (Kolumbia)- tak tylko kraje dla przypomnienia ;D
W drodze powrotnej spotkalam eM. Ucieszyl sie na moj widok, to fakt. Milo mnie przywital i w ogole... Ale ma malego focha, ze nie mam dla niego tyle czasu ile by chcial, wiec nic nowego. Ale ugadalam go wiec, jest juz OK :))
Do domu wrocilam ok 1 w nocy, akurat Ewa wrocila z pracy, to chwile pogadalysmy i pora spac bo kilka godzin i trzeba wstawac! ;-))

NIEDZIELA:
No czyli jak juz kiedys wspominalam. W moje dni wolne pogoda lubi sie ze mna bawic w chowanego ;-) czyli slonca nie bylo. A to raczej sie zadko zdaza. W ciagu prawie 80 dni ktore tutaj mieszkam, slonca nie bylo moze przez dni 5... No ale dzis musial byc znow ten dzien. Ale nie pokrzyzowalo nam to planow, na plaze poszlismy i bawilysmy sie swietnie! Z tym, ze nie doszla nam zadna nowa opalenizna, no ale moze nastepnym razem ;-)
Umowilysmy sie o 11. Przyjechała Kasia, z ktora bylam na sylwestrze. Skonczyla juz program i za tydzien bedzie w zimnej Polsce, z czego srednio sie cieszy! ;(
Oprocz nas polek;D była Andre, Juli, Ivana, Blerta (Niemcy) i jej siostra, ktora przyjechala do niej na wakacje. Blerta meiszka w Filadelfii, ale jest ze swoja host rodzina na wakacjach niedaleko Miami ;)

mimo chmur, bylo cieplo, 24 st C ;-) a wiatr bardzo delikatny, na szczescie

zaczelo kropic.... ;D
Yaayy!! Deszcz! dawno go nie bylo ;-)) Spakowalysmy wszystko i ucieklysmy na lunch. Zanim zjadlysmy itp to akurat pogoda sie poprawila, nawet slonce sie przecieralo, ale mu nie wyszlo :P W drodze powrotnej na plaze, kawka w Starbucks :D Kolejka jak po swieze bulki, no aleeee juz sie poswicilysmy:P
Pancake z orzechami i bananem :))

W niedziele na Lincoln Rd. sprzedaja swieze owoce, rozne takie jedzenie z innych krajow. Trafilysmy na stoisko z Kolumbii. Oczywiscie Andre z daleka wyczaila swa flage! Wiec nie omieszkalysmy sprobowac. Mimo iz bylysmy pelne po lunchu:D

Ja, Andre, Flaga Kolumbii i nasze EMPANADAS, aaa pyychaaa!!! :))
Andre podkradla panu stoisko, bedzie dorabiac do kieszonkowego au pair :D haha
Od moich wakacji w Autrii, u Kuby i Pawła, zaczelam testowac wszystko. Tzn nie, ze nie lubie, mimo iz nie jadlam (jak kiedys). Teraz staram sie sprobowac wszystkiego co moge! I dzieki temu okazalo sie, ze lubie wiele rzeczy :D W nastepna niedziele rezygnujemy z lunchu i idziemy na podboj stoisk na Lincoln! ;-)

 wrocilysmy na plaze i zrobilysmy sobie spacer brzegiem oceanu.... Po drodze spotkalysmy grupke polakow, mieszkaja w NYC juz ponad 10 lat i przylecieli do Miami na wakacje ;-) Wymienilismy sie numerami, zeby gdzies razem wyskoczyc, i zaoferowali pomoc jak bede chciala wpasc do NYC ;-)) wpasc napewno wpadne, ale to pozniej! :)

na pierwszym planie, nogi Andre... do nieba!!! :D
tak! mimo braku slonca! ;)) Z Kasia! a w tle nogi Juli :P
zaczelo wiac!
yay!
ojjj i to jak! dopiero teraz to czuje!!! ale niebawem odwiedze me ukochane miasto!!! :))
piknik :P
cos duzo milosci na tych fotach dzis:D
nasz caly niedzielny sklad ;-) cudowny dzien!!! :))

Zebralysmy sie w strone domu w dobrym czasie, bo zaczelo taak padac!!! masakra...  Dziewczyny auto mialy u mnie, wiec wracalysmy razem. Z Kasia sie juz w USA nie zobacze :( a szkoda! Ale w Polsce mam nadzieje uda nam sie spotkac. A z reszta dziewczyn widzimy sie w srode, na seansie filmowym pod golym niebem, o ile pogoda dopisze! I W srode bedzie wreszcie Sylvia! Aaaa brakowalo jej dzis :( Ale ma dosc intensywnie pracujacy tydzien, ale tylko do srody! :))

Po niemiecku tez dzis pogadalam ;-)) siostra Blerty nie bardzo zna angielski, wiec sie ucieszyla, ze ja znam niemiecki. Dla mnie tez radocha, a jak :))

no to pora spac, bo jutro nowy dzien, trzeba miec energie! Rano rolki z Blake'iem, tak przynajmniej mam w planie :))

XOXO

5 komentarzy:

PannaAnna pisze...

ile zapłaciłaś za rolki jeśli można się spytać? i jaki to model? bo wyglądają super a ja właśnie mam w planach kupić jakieś na wiosnę.
:)

Gracjana ; ) pisze...

Super,super takie znajomości ;))
Pozdrawiam ;) i czekam na kolejne posty.

Patka pisze...

Cześć:) Ostatnio wpadłam na Twojego bloga i jestem zakochana:D Uwielbiam czytać Twoje posty i "razem z Tobą" przeżywać przygody. Podziwiam Cię, bo sama chciałabym pojechać jako Au pair, ale raczej nie jestem odważną osobą. Czekam z niecierpliwością na kolejne posty. Pozdrawiam:)
Ah i też jestem z Krakowa!:)

BlackThumbnail pisze...

Skąd znasz tak dobrze niemiecki? Miałaś ten język w szkole średniej jako podstawowy?
Pozdrawiam i zazdroszczę ciepełka na dworze! ;]

Ruda xx pisze...

PannaAnna --> zamowilam na amazonie, bo wyszlo duzo taniej, a mam konto premium, wiec wysylka darmowa. zaplacilam $59,90. Rollerblade Bladerunner Women'S Pro 78 Skate, dokladnie sie zwia :)

BlackThumbnail --> szkoła jezykowa kilka lat i rok germanistyki :)