niedziela, 23 października 2011

zmiana planów....

Obym tego dlugo nie widziała!




Wyjazd do JuEs coraz blizej, w czasie oczekiwania wielkiego dnia- wylotu za ocean zaplanowalam z kolezanka wyjazd do Hiszpanii w odwiedziny innej naszej kolezanki;)
Planowana trasa lotow: Kraków- Bolonia- Sewilla
No ale za duzo ostatnio mialam szczescia w zyciu, wiec pech tez chcial znalezc w nim swe miejsce ;-)... w sobote po 3h oczekiwaniu na lot do Bolonii poinformowano nas milo iz lot zostal odwolany.... potem czekala nas 5h kolejka do stanowiska Ryanair'a na zmiane terminu lotu, i tutaj wielka walka o lot do Hiszpani, ehh duzo by opisywac.... Najwazniejsze ze postawilysmy na swoim i mamy lot do Malagi....
Takze nastapila "mala" zmiana planów, i zamiast sobotniego lotu do Włoch i potem niedzielnego do Hiszpanii, mamy wtorkowy do Hiszpanii...... Oznacza to nic innego jak duzo krotszy wypad! Teraz zostaje liczyc na to iz nie bedzie znów mgly w Krakowie i lot sie odbedzie bez problemow. Powrotny mamy na sobotę, z przesiadką w Sztokholmie;-)

Takze droga pogodo i drogi ryanar! Prosze o bezmgliste niebo badz pilotow widzacyh przez mgle;D
Po calej tej przygodzie zaczelam widziec w czarnych barwach caly lot do NYC... ze skoro tyle czasu dopisywalo mi szczescie to teraz zamiana rolami, oby nie!

Schlaf gut!

3 komentarze:

edzia pisze...

W końcu Ruda coś napisała:D
Nie marudź i nie kracz! Z USAmi będzie wszystko oki! :) Nie biorę pod uwagę innej opcji w ogóle:) Zazdroszczę Ci że masz jeszcze tyle czasu... Ja miałam lecieć do Szwecji do koleżanki, ale czasu brak:( i pieniędzy... ;p
Buźka:*

Anita pisze...

Trzymam kciuki trzymam:). A zdjęcia dodam jak pożyczę aparat czyli pewnie pod koniec tygodnia:P.

A.A. pisze...

a ja czekam już na kolejną notkę krok po kroku, aby być przygotowanym :)